Moje drugie wesele i ta sama sala weselna

Czasem w życiu tak się zdarza, że do ślubu musimy iść dwa razy. Z moim pierwszym mężem się nie ułożyło i musiałam wziąć ślub jeszcze raz. Nie wiedziałam, czy fakt, że sala weselna, była taka sama, jak kiedyś z poprzednim mężem, będzie pechowy. Bo w końcu się z nim rozstałam po dwóch latach.

Wesele w sali po raz drugi

sala weselna No ale niestety, innych sal akurat nie było, bo całe Piaseczno było pozajmowane. Jeszcze wcześniej, dzień przed moim weselem, była tu jakaś pierwsza komunia i miałam nadzieję, że zdążą to posprzątać. Ten fakt nie dawał mi spać i trochę się denerwowałam. Chciałam, żeby było już po wszystkim. Z rana zobaczyłam, czy sala weselna z noclegiem jest już przygotowana dla gości, którzy czasem przyjadą wcześniej. Przechadzałam się po sali i oglądałam miejsca do spania, i wydawało mi się, że wszystko jest w porządku, więc tak właściwie, czym się martwiłam? Chyba po prostu bałam się tego całego stresu. Przecież to zupełnie inna osoba już, a nie ten mój poprzedni mąż. Z nim będzie inaczej. Moja sala bankietowa świeciła aż wszystkimi ozdóbkami i przypominałam sobie, jak kilka lat temu wirowałam tu w tańcu z kimś innym. Wcale nie było fajnie, ale może właśnie to nie taki zbieg okoliczności, że jestem tu drugi raz. To los pewnie dał mi drugą szansę, na dobrą zabawę na własnym weselu. Nie chciał, żebym miała złe wspomnienia z tego miejsca. Zaczęłam witać gości i pojechaliśmy do kościoła, a później rozpoczęła się wielka zabawa. Na salę wjechał tort z racami, cała sala weselna wypełniła się ludźmi, którzy byli zadowoleni z naszego szczęścia.

W końcu trafiłam na odpowiednią osobę i mam nadzieję, że już do końca życia z nią będę. Teraz los się do mnie uśmiechnął, bawiłam się wspaniale, i oby tak było już przez całe życie, tak jak goście weselni nam tego życzyli.

Szukacie sali weselnej? Polecam zajrzenie na stronę: www.wiktoriainfo.pl