Kończymy nasz dom – czas na ogrodzenie

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Chce podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami odnośnie ogrodzenia. Tak się składa, że dwa miesiące temu skończyliśmy budowę naszego domu. Postanowiliśmy przeprowadzić się na wieś, Warszawa nam się po prostu znudziła. Czas na zmiany.

Żaluzjowe ogrodzenia metalowe moim faworytem

ogrodzenia Jeżeli chodzi o sam dom to opiszę go nieco później. Na samym początku jak z resztą zaczęłam opiszę swoje rozterki ogrodzeniowe. Generalnie to było ciężkie zadanie, bo myśleliśmy nad trzema opcjami. W końcu wybraliśmy ogrodzenia żaluzjowe. Jednak wcześniej zaciekawiły nas ogrodzenia palisadowe. Dla niewtajemniczonych, są to metalowe ogrodzenia – Warszawa bardzo nowoczesne, które mają elegancki charakter. Raczej należą one do grupy tych ogrodzeń, które zapewniają nam całkowity komfort prywatności i pełen spokój. Świetny sposób na to ażeby „odgrodzić” się od ulicy, sąsiadów, ale w naszym wypadku, zależało nam jednak na bardziej otwartym charakterze. Początkowo mój mąż proponował zastosować po prostu ogrodzenia metalowe, takie standardowe słupki, z jakimiś zdobieniami. Po namyśle jednak, zmieniliśmy zdanie. Nasz architekt zaproponował nam ogrodzenia żaluzjowe i to faktycznie był strzał w dziesiątkę. Po pierwsze dlatego, że ogrodzenie wygląda bardzo estetycznie, klasycznie ale naprawdę jest efektowne, jest otwarte w swojej konstrukcji – przez co „nie odstraszamy” naszych sąsiadów, a raczej zachęcamy do zapoznania się z nami. Rzecz kolejna, która przemówiła za takim wyborem to bardzo dobra cena. I całość jest faktycznie spójna, „jednolita” z całością. Szczerze polecam. To tyle jeżeli chodzi o ogrodzenie. Teraz kwestia samego już domu. Zdecydowaliśmy się na wersję piętrową. Konkretnie rzecz ujmując – piętro, parter i suterena. Górna część to głównie sypialnie naszych dzieci i dwa pokoiki dla gości.

 

Dwie łazienki i jedna ubikacja. Parter mieści w sobie salon, jadalnie z aneksem kuchennym, jedną łazienkę i oddzielną ubikację. Na dole znajduje się nasza domowa biblioteczka i gabinet do pracy. Całość ma jakieś ponad sto dwadzieścia pięć metrów kwadratowych.